Barcelona

Początek sierpnia rozpoczął się wyjazdem do Barcelony. Jechaliśmy autobusem – dwa dni, z jednym noclegiem we Włoszech, w górskim miasteczku Tarvisio. Podczas podróży, pogoda nie zapowiadała się najlepiej, ale kiedy przyjechaliśmy na miejsce, było już 36°C.

Nareszcie przydała mi się znajomość hiszpańskiego- byłam jedyną osobą w grupie znającą ten język- więc służyłam jako nadworny tłumacz 😉 Przeszkadzało mi tylko to, że nie znałam Katalońskiego, ale na szczęście „castellano” (hiszpański urzędowy) jest używany w całym kraju- do czasu, aż Katalonia stanie się niezależnym państwem.

Oczywiście nic się nie opaliłam, bo moja skóra twierdzi, że nie potrzebuje witaminy D… ale za to dwa tygodnie później pojechałam na Węgry (o czym będzie w kolejnym wpisie 😉 )

Na zdjęciach: kamieniczki z Barri Gótic w Barcelonie. Bloki (chodziło mi tu o światło, jakie padało na budynki), które widać z Las Ramblas. Widoki z Catedral de San Eulalia (gęsi i słońce zza fragmentu muru). Z tą katedrą wiąże się ciekawa historia- od VI wieku hoduje się tam 13 gęsi, które mają symbolizować wiek, w jakim umarła i niewinność, ukamienowanej przez Rzymian św. Eulalii. I dwa zdjęcia z Lloret de Mar- zachód słońca nad morzem i turystyczna uliczka w centrum miasteczka.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s